fbpx

Chcesz, aby klient sam do Ciebie przyszedł? Postaw na inbound marketing.

Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie pomysł na zebranie w jednym miejscu wszystkich technik, strategii, narzędzi, form marketingu, które będę przydatne dla Ciebie przy planowaniu działań marketingowych, i pozwolą na zrobienie pierwszego oraz kolejnych kroków i ruszeniu strategii marketingowej. Jednym słowem taki marketingowy niezbędnik albo jak wolisz marketingowa “lista wszechczasów” dla kobiecych mikrobiznesów.  Bo możliwości i rozwiązań w marketingu jest cała moc. Ale nie wszystkie są przydatne i nie wszystkie są dostępne cenowo dla mikrobiznesów (szczególnie na starcie). I dlatego mam zamiar zrobić za Ciebie (i dla Ciebie) wstępną selekcję i podpowiedzieć co warto stosować, dlaczego i do czego. Ale to czy wpisy będą kontynuowane i w jakiej formie (cykl artykułów a może e-book?) zależy tylko od Ciebie. Więc  na końcu tego materiału poproszę Cię, abyś dała mi znać co sądzisz o tym pomyśle.

Na dzień dobry przygotowałam testowy wpis o bardzo przyjaznej  formie marketingu tj. o inbound marketingu zwanym też marketingiem pasywnym albo przychodzącym. Akwizytor czy doradca klienta – w której roli się widzisz? Idę o zakład, że 99% z nas widziałoby się w roli doradcy. To porównanie dobrze pokazuje o co chodzi w inbound marketingu, czyli o towarzyszenie klientowi na jego ścieżce zakupowej. Obecnie mamy do czynienia z nowym, innym klientem niż jeszcze kilkanaście lat temu (inne podejście do robienie zakupów), a za tym poszła zmiana w podejściu do marketingu. 

Co warto wiedzieć o inbound marketingu na starcie?

  1. Inbound marketing jest nastawiony na budowanie relacji a nie na szybki efekt sprzedażowy.  Bo inbound marketing zakłada, że to klient ma odnaleźć Ciebie i to co oferujesz a nie Ty z „butami” wchodzisz do jego życia z agresywną reklamą.
  2. Inbound marketing jest łagodną, pasywną formą promocji w przeciwieństwie do jego marketingowego brata czyli outbound marketingu (zwanego też marketingiem tradycyjnym), który sprowadza się do aktywnego poszukiwania klientów. W przypadku inbound marketingu pozyskujemy zainteresowanie klienta a w przypadku outbound  marketingu je kupujemy i to jest podstawowa różnica. Inbound marketing można przyrównać do magnesu, a działania outbund marketingowe do megafonu, przez który wykrzykujemy „wybierz mnie, wybierz mnie”.
  3. Filarem inbound marektingu  jest tzw.permission marketing termin autorstwa, guru marketingu, Seth’a Godina. Istotą permission marketingu czyli marketingu za przyzwoleniem jest to, że to klient decyduje o rozpoczęciu komunikacji marketingowej, a co za tym idzie dostaje takie informacje na jakie wyraził zgodę (np. subskrybując newsletter).


Największe plusy stosowania inbound marketingu to:

  1. na pewno koszty, bo inbound marketing nie nadwyręży mikrobiznesowych budżetów
    Ale coś za coś. Jeśli niskie koszty to konieczność większego zaangażowania z Twojej strony przynajmniej na początku zanim                  “inboundowa” maszyna ruszy.
  2. dotarcie do klientów najbardziej zainteresowanych zakupem (a nie przypadkowych)
  3. budowanie świadomości Twojej marki (to jest niezbędny etap i warunek konieczny do podjęcia decyzji o zakupie)
  4. możliwość angażowania potencjalnych klientów co zwiększa szanse na dokonanie przez nich zakupu w kolejnym etapie
  5. dopasowanie przekazu marketingowego do faktycznych potrzeb i oczekiwań klienta

Minus inbound marketingu to:

        1. Czas, czas i  jeszcze konieczność sporego zaangażowania z Twojej strony

Efekty nie będą widoczne od razu (bo w końcu chodzi o budowanie relacji), ale za to trwałe. Wymaga to dużo wysiłku (systematycznego i konsekwentnego działania) przynajmniej na początku, aby wszystko rozkręcić . Inbound marketing to proces, więc wykorzystanie jednego lub dwóch narzędzi nie zagwarantuje  nam sukcesu, musisz opracować strategię działania i zaplanować sekwencję kolejnych kroków, których  finałem będzie sprzedaż. Co mam na myśli? Wpis na blogu, na który natknie się Twój potencjalny klient to dopiero początek Twoich działań. Musisz teraz przeprowadzić go przez kolejne etapy procesu sprzedażowego (jeśli interesowałby Cię sam temat tworzenia lejków sprzedaży, to w ramach wakacyjnego programu marketingowych warsztatów online będzie dostępny kurs poświęcony lejkom sprzedażowym. Po szczegóły zapraszam tutaj

Czy inbound marketing jest dla mnie?

Wg mnie inbound marketing jest stworzony dla mikrobiznesów. I mimo,  że większość działań dotyczy internetu to możesz oprzeć swoją strategię właśnie o działania inbound marketingu niezależnie od swojego modelu biznesowego. Bo te działania mogą wspierać zarówno biznesy prowadzone stacjonarnie jak i online, i niezależnie czy sprzedajesz produkty czy usługi. Poza tym inbound marketing jest idealny jeśli masz jakieś obawy, żeby nie wyskakiwać z przysłowiowej lodówki, albo czujesz jakiś dyskomfort przed stosowaniem bardziej agresywnych form promocji (choć tak na marginesie powiem Ci, że najlepsze rezultaty przynosi połączenie działań in- i outbound marketingowych).

Narzędzia (czyli to co najlepsze na koniec):

  1. budowanie społeczności
  2. content marketing
  3. SEO
  4. działania PR
  5. sponsoring/organizowanie eventów
  6. blogowanie/prowadzenie bloga
  7. content video
  8. marketing szeptany i wirusowy
  9. wystąpienia publiczne
  10. bazy/listy mailingowe (opt-in)

Tym sposobem doszłyśmy do końca opowieści o inbound marketingu. I teraz pozostało mi zadać to najważniejsze pytanie.  Czy chciałabyś aby powstał taki  cykl (albo e-book) zbierający w jednym miejscu wszystkie techniki, strategie, narzędzia, formy marketingu, które będę przydatne dla Ciebie przy planowaniu działań marketingowych? Tak czy nie? Napisz proszę w komentarzu.

Hej, jak widzisz dopiero startuję z tym blogiem, więc Twój komentarz, opinia jest dla mnie bezcenna.
A jeśli uważasz, że ten artykuł może przydać się innym, to śmiało – podziel się:)
I DOŁĄCZ DO MNIE NA FACEBOOKU