Jak planować marketing w oparciu o metodę”12 tygodniowy rok”?

Jakiś czas temu (pewnie jakiś rok temu albo coś koło tego) trafiłam na jednej z FB grup na wpis o tej metodzie.
Ktoś pisał o swoich doświadczeniach , polecał książkę “12 tygodniowy rok, osiągnij w 12 tygodni więcej niż inni w 12 miesięcy” (autorzy to Brian P. Morgan i Michael Lennington).
Więc spróbowałam i ja (oczywiście nie od razu).
Tym bardziej, że nigdy nie byłam dobra w planowaniu rocznym, nie przemawiało to do mnie i demotywowało ze względu na długi horyzont czasowy.
Autorzy obiecują, że stosując tą metodę osiągniesz więcej w 12 tygodni niż inni w 12 miesięcy. Czy to prawda? Jestem skłonna, po tych doświadczenia które już mam, uwierzyć im na słowo. Przyznaję, że nie trzymam się w 100 % zaleceń podawanych , ale i tak widzę, że pracuje mi się lepiej i jestem bardziej wydajna.
Sama metoda wzięła swój początek w sporcie, a z czasem została zaadaptowana do życia codziennego i biznesu.

Kluczem do sukcesu wg mnie jest praca w trybie kwartalnym (12 tygodniowym albo jak wolisz 90 dniowym).  Brak  czasu to jedna z największych bolączek, na które się skarżymy.  Planując na rok (12 miesięcy) przepalamy i marnujemy swój cenny czas bo wydaje nam się, że te 12 miesięcy  to tyle czasu, że na pewno ze wszystkim zdążymy  nawet jeśli nie zaczniemy działać  od razu. To powoduje, że odwlekamy działanie bo wydaje nam się, że jeden miesiąc w tą czy w drugą nie gra roli, a potem jest zong! bo jest koniec roku, a podsumowanie pierwszego czy kolejnego roku działalności nie wychodzi już tak dobrze. Za to “12 tygodniowy rok” podkreśla wartość każdego dnia i tygodnia. Jeśli nie zaczniesz pracować systematycznie już 1 dnia, będziesz na straconej pozycji. Tutaj liczy się każdy dzień. To daje niesamowitą mobilizację do działania, tym bardziej, że efekty są na wyciągnięcie ręki (a nie za 12 miesięcy, poza tym do tego czasu może się wiele zmienić).

Przewagą planowania kwartalnego nad tym tradycyjnym rocznym jest to, że:

  • łatwiej i lepiej Ci się skupić na tym co jest do zrobienia
    W końcu to są tylko 3 miesiące, więc nie dasz rady upchnąć w tym czasie nie wiem jak dużo celów. Co innego kiedy masz  do dyspozycji cały okrągły rok. To kawał czasu i zbyt wiele celów. A efekt taki, że skaczesz  z tematu na temat, nie jesteś w stanie skupić się na niczym tak do końca i w całości, a to przekłada się na wyniki. 
  • jest większa przewidywalność tego co za 3 miesiące niż tego co za 12 miesięcy
    Ale planując koniecznie uwzględnij różne horyzonty czasowe. Musisz dopasować swój 12 tygodniowy plan do swojej długofalowej wizji biznesowej, czyli tego większego celu, tego jak Twój biznes ma wyglądać za 3-5 lat.  To jest ważne bo inaczej będziesz się kręcić w kółko, będziesz zarabiać, ale nie będziesz tego biznesu rozwijać.
  • łatwiej  jest utrzymać zaangażowanie, motywację i wytrwać w działaniu (w końcu to 90 a 365 dni)

Zasady planowania w oparciu o 12 tygodniowy rok  nie różnią się od tych ogólnie przyjętych, no chyba że nie wgryzłam się dostatecznie głęboko temat 😉
Ale dla przypomnienia:

  • realizujesz  do 3 celów na kwartał
    U mnie sprawdza się po prostu wyznaczenie celu finansowego  i kropka.
  • do każdego celu rozpisujesz taktyki  (ja je nazywam projektami, Ty możesz je nazwać jeszcze inaczej, po prostu chodzi o to żeby wiedzieć jak chcesz ten cel zrealizować).Kiedyś powiedziałbym, że po 5 do każdego celu, dziś mówię po 3.  Bo czasami mniej znaczy więcej – im mniej celów i działań do realizacji w każdym tygodniu, tym łatwiej będzie Ci zrealizować Twój plan.  Jeśli dajmy na to wymyślisz sobie, że swój kwartalny cel finansowy chcesz zrealizować sprzedając ebooka (dla ułatwienia niech to będzie ebook w formacie pdf), to zobacz ile rzeczy masz do ogarnięcia i ile pracy jest przy jednym ebooku:
    – zbudowanie świadomości marki/zwrócenie uwagi potencjalnego klienta na siebie i swój biznes
    – pozyskanie kontaktów do potencjalnych klientów (stworzenie prezentu na zapis)
    – przygotowanie klientów do zakupu (bo nie wiem czy wiesz, ale 96% odwiedzających Twoją stronę nie jest jeszcze gotowych do zakupu /Marketo/)
    – napisanie/stworzenie ebooka
    – zaplanowanie kampanii sprzedażowej i uruchomienie sprzedaży
    To są działania, które są do wykonania jeśli dopiero zaczynasz (jeśli masz już rozpoznawalną markę i zaangażowanych klientów, 3 pierwsze punkty Cię nie dotyczą). A każde z tych działań jest do rozpisania na konkretne czynności.  Np. na napisanie/stworzenie ebooka składa się: stworzenie konspektu, planu ebooka, napisanie ebooka, wymyślenie tytułu, opracowanie okładki i innych grafik do środka, potem złożenie tego w całość, sczytanie błędów i ewentualne korekty.  Masa pracy. A tych działań masz przecież znacznie więcej do wykonania. A przy kliku projektach jest to jeszcze trudniejsze do ogarnięcia. Nie mówię, że się nie da, ale powtórzę raz jeszcze – im mniej celów i działań do realizacji w każdym tygodniu, tym łatwiej będzie Ci zrealizować Twój plan.

  • robisz spis czynności do wykonania i przypisujesz im terminy realizacji
    W ten sposób planujesz tydzień po tygodniu do momentu aż zrealizujesz cel.
  • monitorujesz swoje postępy
    Nie obawiaj się tego co pokażą liczby. Jeśli będziesz robić uniki, nigdy nie zmienisz swojej sytuacji.
    Musisz wiedzieć jak skutecznie realizujesz swój plan, to po pierwsze.  Narzędziem, które pozwoli Ci kontrolować sytuację i postępy to tygodniowa karta wyników, dzięki której będziesz oceniać skuteczność podejmowanych działań (nie uzyskanych rezultatów!). Przyznając sobie punkty procentowe, odpowiadające  ilości zrealizowanych zadań będziesz wiedzieć w jakim tempie przesuwasz się do przodu.
    Druga kwestia to oczywiście pomiar uzyskanych efektów (czyli chociażby wielkość sprzedaży, przychód, dochód, czyli cel jaki wyznaczyłaś sobie na początku tej drogi).
    Pamiętaj też o samej organizacji czasu pracy, ale to zostawmy sobie na inną okazję.

Jak widzisz o planowaniu możnaby dłuuuugo. A przecież nie o to w  tym chodzi, tylko o to aby w końcu przejść do działania. Więc na tym kończę ten wpis. A jeśli chcesz przejść do działania, to zobacz moją propozycję.

Leave a Reply