4 błędy, które utrudniały mi rozwinięcie skrzydeł

Ten wpis jest chyba najbardziej osobistym jak do tej pory. Chcę Ci na swoim własnym przykładzie pokazać błędy jakie popełniłam budując swój biznes, a które utrudniały i opóźniały mi rozwinięcie skrzydeł. Jeśli w ten sposób pomogę, skłonię do przemyśleń na temat prowadzonych działań, choć jedną z Was, osób czytających ten wpis, to mój cel zostanie osiągnięty.

#01 Budowanie marki

To czego nie zrobiłam, a mogłam i co znacznie ułatwiłoby mi teraz budowanie własnego biznesu to zbudowanie marki osobistej. Dlatego jeśli miałabym dać Ci jedną wskazówkę to dotyczyłaby właśnie tego. Jeśli na poważnie myślisz o swoim biznesie to  buduj swoją markę zanim zbudujesz swój biznes.  Najlepiej jak najwcześniej tj. od razu kiedy przyjdzie Ci do głowy myśl o własnym biznesie. A jeśli na pomyśle się skończy to nic straconego, bo marka osobista przyda Ci się też na etacie np. kiedy zdecydujesz się na zmianę pracy.
Do budowania marki osobistej nie potrzebujesz mieć zarejestrowanej działalności gospodarczej.  I niezależnie czy chcesz oferować usługi czy produkty, czy robisz to online czy stacjonarnie to każdy jednoosobowy biznes opiera się o markę właściciela. Więc nie czekaj, działaj. Warunek  jest jeden. Musisz wiedzieć z czego chcesz być znana.

Tutaj znajdziesz jeszcze kilka dodatkowych wskazówek:
https://ruszstrategie.pl/co-powinnas-wiedziec-o-marce-zanim-zaczniesz-ja-budowac/

#02 Plan w głowie nie na papierze

Nawet nie wiesz jak często to słyszę…
“Ale przecież ja to wszystko wiem”.
“Przecież wystarczy, że mam to wszystko w głowie.”
No właśnie nie wystarczy.
Sam też tak kiedyś mówiłam. Do czasu. Kiedy miałam tysiące planów, ale bilans po stronie “zrealizowane” był ujemny.
To co mamy w głowie jest bardzo ulotne. Nie możemy monitorować rezultatów, bo często nie pamiętamy co wymyśliłyśmy. Nie możemy modyfikować i dostosowywać naszych planów bo trudno nam ocenić rezultaty naszych działań.
Z perspektywy własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że opieranie własnego biznesu o plany w głowie to niezła wymówka na nic nierobienie.
Za to mając spisane to co jest do zrobienia nie możemy tak łatwo tego zignorować.
Planowanie pozwala nam na optymalne zarządzanie naszymi zasobami w tym najcenniejszym czyli czasem, który każda z nas może i chce przeznaczyć na budowanie własnej firmy.
Ja planuję na papierze, nie stosuję żadnych wyszukanych narzędzi i aplikacji. Ale co kto lubi. Dodatkowym plusem planowania na piśmie jest też to, że w większości jesteśmy wzrokowcami i łatwiej nam jest “ogarnąć” to co mamy rozpisane.
Jaki mam sposób na planowanie? Ustalam swoje indywidualne cele (finansowe), określam jak chcę je zrealizować (sprzedając co i komu) i w jakim czasie, a następnie ustalam ścieżkę działania , czyli konkretne zadania i czynności do wykonania, które ustawiam chronologicznie w czasie.
Aha. I jeszcze jedno planowanie to też w pewien sposób sztuka wyboru. Tych rozwiązań i działań, które są najlepsze w tym konkretnym momencie dla Ciebie i Twojego biznesu.

#03 Łapanie 100 srok za ogon

Mam strategię produktu, plan sprzedaży a dodatkowo co chwilę kolejne pomysły co jeszcze mogę zrobić. Nowy pomysł jest zawsze bardziej ekscytujący niż to co zaplanowane. Dalszy ciąg można sobie wyobrazić. Mój patent na radzenie sobie z nadmiarem pomysłów i dekoncentracją jest taki, że teraz w każdej takiej sytuacji zadaję sobie proste pytanie, które pozwoli mi na spojrzenie z dystansem i bez emocji na kolejny pomysł. A to pytanie brzmi:
Czy ten konkretny pomysł ma szansę przybliżyć mnie do realizacji moich celów?
Skupienie i koncentracja na mniejszej liczbie projektów w jednym czasie daje lepsze rezultaty.
Pamiętaj, że jeśli chociażby chcesz wypuścić ebooka, który wydaje się dosyć prostym produktem np. w porównaniu do platformy z kursami online, to napisanie ebooka to jedno. Ale przecież do tego dochodzą działania promocyjne i sprzedaż. I na to potrzeba czasu.
Dla przykładu moimi priorytetami do końca czerwca (czyli do końca 2 kwartału, bo szczegółowe plany działań robię na 90 dni) jest przetestowanie pomysłu kameralnych warsztatów stacjonarnych (na początek w Warszawie, ale jeśli pomysł chwyci to po wakacjach ruszam ze szkoleniami w trasę po Polsce 🙂 o tym jak ustalić strategię i plan działania dla swojego biznesu.
Chcę też wypuścić pierwszą edycję kursu online (w tym samym temacie).

I tutaj wielka PROŚBA do Ciebie. Podaruj mi kilka sekund i daj
znać w komentarzu czy chciałabyś wziąć udział w takim stacjonarnym całodniowym szkoleniu!

#04 Odkładanie na wieczne nigdy

Prokrastynacja to moje drugie imię. Od momentu odejścia z etatu do podjęcia nieśmiałych działań na własną rękę minęły 4 lata.
I to wcale nie znaczy, że potem było już z górki (pracowałam zrywami, bo nie miałam głowy do tego bo ciągle coś się działo w moim prywatnym życiu i odbierało skutecznie energię do działania i budowania własnego biznesu).

Czy te kilka lat (!) zmieniło jakoś moją sytuację na plus? Absolutnie nie. Czy jestem/czuję się bardziej gotowa? Czy zdobyłam jakieś nowe umiejętności potrzebne do prowadzenia własnego biznesu? Albo mam mniej wątpliwości i obaw?  Nic z tych rzeczy.  I w sumie żałuję , że nie odważyłam się działać wcześniej.
Dlatego dziewczyny nie odkładajcie na później. Jeśli macie pomysł na biznes, to zbadajcie rynek  i sprawdźcie jego potencjał,  przemyślcie strategię, zróbcie plan działania i do przodu ;-).  A zawsze możecie szukać wsparcia i pomocy na bieżąco np. dołączając do mnie podczas 2 darmowych szkoleń o tym 1) Jak pozyskać pierwszych klientów i zacząć zarabiać? (23.04) i 2) Jak sprytnie rozwijać biznes mając już pierwszych klientów? (26.04)

A jeśli chciałabyś porozmawiać co mogę zrobić dla Twojego biznesu, to czekam na Ciebie do końca kwietnia na darmowych konsultacjach.

2 Responses
  1. Myślę, że fajny pomysł ze stacjonarnym szkoleniem, ale o wiele łatwiej byłoby mi się zorganizować i wziąć udział w szkoleniu online, oszczędzając czas potrzebny na dojazd.

    1. admin

      Dziękuję za Twoją opinię 🙂 Myślę też nad kursem online, dla tych osób które wolą pracować samodzielnie w domu nad swoim biznesem!

Leave a Reply